Kwi
10
2016

Szałwia lekarska a trądzik

szałwia

Dzisiejszym bohaterem wpisu jest szałwia lekarska. Jest to roślina znana zapewne większości osób. Chciałabym zaprezentować kilka przydatnych informacji o uprawie, przechowywaniu, działaniu i przede wszystkim zastosowaniu szałwii.

Informacje pochodzą z książki „Zioła z apteki natury” wydawnictwo Publicat, o której już wspominałam (klik). Oczywiście napiszę również, w jaki sposób ja wykorzystuję szałwię i jak się sprawdza w walce z trądzikiem. Ale jeśli ktoś ma chęć poznać bliżej tę roślinę oraz jej działanie, to wszelkie informacje dostępne są w książce, o której już wspomniałam, ale również w innych publikacjach o tej tematyce 🙂

„Szałwia lekarska to roślina wieloletnia z rodziny jasnotowatych, osiągająca wysokość 70 cm. Kwitnie od czerwca do lipca. Cała roślina ma intensywny zapach. Jest rośliną miododajną.”

Nazwa Salvia pochodzi od wyrazu salvare co oznacza leczyć, ocalić. Lekarze rzymscy i greccy stosowali szałwię do produktów leczniczych i często nawet nadali jej cudotwórcze właściwości. W średniowieczu przypisywano tej roślinie nadprzyrodzoną moc, która chroni przed gorączką, demonami a nawet śmiercią. Uważano ją również za afrodyzjak.

Warto wspomnieć, iż szałwia zawiera witaminę B, A, C, PP, minerały tj. magnez, wapń, potas, żelazo, cynk oraz sód, jak również kwasy organiczne, garbniki, flawonoidy i inne.

Ciekawostka: jest nawet przysłowie z szałwią w roli głównej: tego kostucha nie ubodzie, u kogo szałwia w ogrodzie 🙂

DZIAŁANIE

Szałwię znamy przede wszystkim z jej właściwości przeciwbakteryjnych, przeciwwirusowych, przeciwgrzybicznych, a przede wszystkim przeciwzapalnych. Ale szałwia wykazuje również działanie hamujące wydzielanie potu, śliny, laktację, wzmagające krwawienie miesiączkowe, ściągające, przeciwcukrzycowe oraz żółciopędne i osłaniające.

ZASTOSOWANIE

Szałwię znajduje zastosowanie nie tylko w ziołolecznictwie, ale również w kuchni i kosmetyce.

W kuchni:

Szałwia jest stosowana głównie w kuchni włoskiej. Można ją również stosować jako przyprawę do potraw mięsnych, zielonego groszku, sałat, fasoli, pomidorów, kapusty, serów, ryb. W tym celu wykorzystuje się zarówno suszone ziele, jak i świeżą roślinę. Ważne jest, aby stosować ją w umiarkowanych ilościach, ponieważ ma gorzkawy smak. Jednakże warto dodawać tego ziela do potraw ciężkostrawnych, ponieważ ułatwia ich trawienie.

Podpowiem, że ryba morska natarta szałwią traci swój specyficzny zapach.

Szałwia jest też składnikiem marynat, octów. Można nią również aromatyzować napoje alkoholowe, likiery czy wina.

Szałwia stosowana w potrawach sprawia, że są one lżejsze, organizm lepiej je trawi. Można ją także zaparzyć po posiłku, ponieważ pobudzi wydzielanie soku żołądkowego i ułatwi trawienie pokarmu. Pomoże również w niestrawności i wzdęciach. I troszkę obniża poziom cukru we krwi.

Szałwię można znaleźć również w mieszankach ziołowych z tymiankiem i majerankiem.

Ziołolecznictwo:

Ze względu na właściwości przeciwzapalne i przeciwwirusowe szałwię stosuję się wewnętrznie w zaburzeniach trawiennych, stanach zapalnych przewodu pokarmowego, niestrawności, wzdęciach. Działa też rozkurczowo na jelita. Pobudza wydzielanie soku żołądkowego. Ułatwia trawienie.

Szałwia sprawdza się jako środek do powstrzymywania laktacji u matek karmiących. W tym celu należy pić 2 szklanki dziennie naparu z szałwii.

Następnie szałwia zmniejsza bóle brzucha podczas miesiączki. Pomaga również kobietom w okresie menopauzy, ponieważ łagodzi uderzenia gorąca, nocne poty oraz wahania nastrojów.

Szałwia ogranicza nadmierną potliwość. W tym celu można wypić szklankę naparu lub użyć ziela do kąpieli. Sprawdzi się również przy nadmiernej potliwości stóp i dłoni. Wystarczy moczyć stopy lub dłonie w naparze szałwiowym.

Szałwia działa kojąco w stanach napięcia nerwowego, depresji czy zmęczenia. Poprawia pamięć, zdolność koncentracji. Zamiast pić kolejną kawę, warto sięgnąć po szklankę zaparzonej szałwii.

Szałwię można stosować również zewnętrznie. Wykorzystuje się ją do płukania jamy ustnej i gardła w stanach zapalnych, również do łagodzenia bólu gardła. Świetnie sprawdza się stanach zapalnych dziąseł czy zapaleniach migdałkówWiele aptecznych płynów do płukania jamy ustnej czy zapaleń gardła zawiera w składzie szałwię. Do płukania jamy ustnej używamy schłodzonego naparu, ale nie zimnego. A przygotowujemy go z łyżki ziela zalanego szklanką wrzątku. Parzymy 10-15 minut i płuczemy usta kilka razy dziennie.

Ponadto szałwię można stosować do podmywania się w stanach zapalnych. Jeśli w miejscach intymnych coś zaczyna nas swędzić, pojawiają się upławy lub pieczenie to warto zaparzyć kilka torebek szałwii i 2 razy dziennie podmyć się tym naparem. Oczywiście ten zabieg nie zastąpi wizyty u ginekologa, która w tym przypadku będzie konieczna. Ale może wspomóc leczenie przeciwzapalne.

I właśnie ze względu na właściwości przeciwzapalne napar z szałwii można wykorzystać do przemywania ran, owrzodzeń, oparzeń czy trądziku. Stosuje się również okłady z gazy nasączonej naparem z ziela.

W kosmetyce:

Szałwia sprawdza się do pielęgnacji włosów, jak i twarzy. Płukanki z naparu szałwii wzmacniają włosy, likwidują łupież oraz nadmierne przetłuszczanie się włosów.

Szałwia sprawdza się również w pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej. Dodatkowo związki zawarte w szałwii działają przeciwzmarszczkowo i opóźniają starzenie skóry. Dlatego sprawdzi się również jako dodatek do kosmetyków przeznaczonych do cery dojrzałej.

Właściwości kojące i przeciwzapalne szałwii docenią osoby walczące z trądzikiem. Wystarczy torebkę albo łyżkę ziela zalać szklanką wrzątku i parzyć przez 10 minut. Następnie czekamy aż trochę wystygnie i taką letnią herbatką nasączamy wacik i przecieramy twarz. Jako toniku warto używać szałwię 1-2 razy dziennie. Osoby z cerą tłustą, trądzikową mogą również pić napar z ziela. Taka kuracja sprawi, że wypryski będą pojawiać się znacznie rzadziej i znacznie łagodniejsze. Ponadto można zauważyć mniejsze przetłuszczanie skóry.

Szałwię można wykorzystać do parówek oczyszczających. We wpisie dotyczącym tymianku (klik) wspomniałam o tych zabiegach. Zainteresowanych odsyłam do tamtego postu. Wspomnę tylko, że próbowałam tej metody. Na początku efekt był świetny, a później niestety coraz gorzej. Zaczęło pojawiać się coraz więcej wyprysków i już nie było widać żadnego pozytywnego działania. Przeczytałam też, że cera trądzikowa po prostu nie lubi gorąca, dlatego mogą szkodzić np. sauny. Na początku skóra ładnie się oczyszcza, ale później często pojawia się wysyp krostek.

Ponadto szałwię można stosować w przypadku łuszczycy czy grzybicy.

Olejek z liścia szałwii dodawany jest do żeli do mycia twarzy, ciała, past do zębów, płynów do płukania ust, kremów do stóp, płynów do higieny intymnej czy szamponów.

Uwaga: szałwii nie powinny stosować kobiety w ciąży, osoby chore na padaczkę oraz z nadciśnieniem. Ponadto nie zaleca się stosować tej rośliny długotrwale ani w nadmiernych ilościach.

Szałwię możemy spotkać w herbatkach ziołowych, w formie ziół do suszenia, jak również pastylek do ssania. Cukierki te świetnie sprawdzą się w bólach gardła czy stanach zapalnych górnych dróg oddechowych.

Jak ja wykorzystuję szałwię?

Otóż używam jej głównie do przemywania twarzy. I w formie toniku sprawdza się świetnie. Ponadto czasem przydaje się jako środek na stan zapalny dziąseł. Wówczas naparem z ziela płuczę usta. Czasem zalewam wrzątkiem torebkę ziela i pije jak herbatkę. Może też się przydać do podmywania w niespodziewanych stanach zapalnych miejsc intymnych, np. uczuciu dyskomfortu po basenie. Ja uważam szałwię za środek, który obowiązkowo musi znajdować się w mojej apteczce domowej 🙂

PRZECHOWYWANIE

Szałwię należy przechowywać w suchym miejscu, w ciemnym i szczelnym opakowaniu. W ten sposób może być przechowywana przez sześc miesięcy. Natomiast świeże liście mogą leżeć w lodówce do 10 dni.

PODSUMOWANIE

Warto mieć szałwię w domu. Uważam, że powinna być w domowej apteczce 🙂 Wspomoże walkę z trądzikiem. Ale też na pewno sprawdzi się w różnych sytuacjach kryzysowych.

10 komentarzy+ Add Comment

  • co polecasz na potliwość dłoni i stóp?
    stosowałaś może srebro koloidalne?

    • Szczerze polecam pedipur. Jest to taki płynny puder, i naprawdę działa 🙂

      • A co ze srebrem?

        • Wiesz, jak masz już kupione srebro, to możesz wypróbować. Nie zaszkodzi. A może efekt być zadowalający 🙂

      • Poważnie polecasz pedipur? Bardziej zalezy mi na ograniczeniu potliwosci dloni, ale az sie boje tego zaczac uzywac, po tym co przeczytalam na temat stosowania go na stopy…

        • Moja koleżanka stosowała pedipur i jest bardzo zadowolona. Co kilka miesięcy powtarza kurację i po problemie 🙂

          • Chyba się skuszę, bo potliwość męczy mnie już długi czas. Tylko boję się suchości skóry dłoni. Czym mogłabym je szybko i dostatecznie nawilżyć? Ostatnio miałam kryzys suchości i moje dłonie były w strasznym stanie, chyba nie chcę do tego wracać 😀

          • Ja używam kremu do rąk z evree. Jest naprawdę godny polecenia. Ale gdy potrzebuję czegoś mocniejszego, to wybieram krem do stóp. Te zdecydowanie lepiej działają. I najlepszy to fuss wohl z łojem jelenia. Bardzo mocno nawilża. A poza tym możesz zrobić maskę nawilżającą w postaci rękawiczek. Takie ma np. lbiotica. Ja stosowałam an stopy złuszczające skarpetki, to świetnie zadziałały 🙂

        • A jak podchodzisz do srebra w pielęgnacji twarzy?

          • srebro u mnie to tylko w postaci toniku ze srebrem koloidalnym i oczywiście glinki błotne z fitokosmetik 🙂

Zostaw komentarz